Dowcipy - Szmonces
#6113
Pewien stary żydowski żebrak siedzi na ulicy ze swoim garnuszkiem i zaczepia przechodzącego obok mężczyznę:
- Może ma pan dla mnie 3 centy na kawę...
- A gdzie kupisz kawę za 3 centy ? - pyta mężczyzna
- W hurcie, ma sie rozumieć.
- Może ma pan dla mnie 3 centy na kawę...
- A gdzie kupisz kawę za 3 centy ? - pyta mężczyzna
- W hurcie, ma sie rozumieć.
#6112
Dwóch właścicieli firm z branży odzieżowej je razem lunch. Goldstein mówi do kolegi:
- Zeszły tydzień był najgorszym tygodniem w moim życiu...
- Co się stało ?? - pyta Birnbaum
- Pojechałem z żoną na wakacje na Florydę, padało przez 7 dni i nocy, więc moja żona spędzała czas na zakupach, wydała kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Gdy wróciłem do Nowego Jorku okazało się, że ta świnia, mój przyrodni brat - księgowy - wykiwał mnie na milion dolarów, a na koniec, gdy w poniedziałek przyszedłem rano do pracy zobaczyłem jak mój rodzony syn, na moim własnym biurku dyma moją najlepszą modelkę...
- I ty myślisz, że miałeś zły tydzień ?? - odpowiada Birnbaum - mój był dużo gorszy...Pojechałem z żoną na wakacje na Florydę, padało przez 7 dni i nocy, więc moja żona spędzała czas na zakupach, wydała kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Gdy wróciłem do Nowego Jorku okazało się, że ta świnia, mój kuzyn - księgowy - wykiwał mnie na milion dolarów, a na koniec, gdy w poniedziałek przyszedłem rano do pracy zobaczyłem jak mój rodzony syn, na moim własnym biurku dyma moją najlepszą modelkę...
- Jak możesz mówić, że twój tydzień był gorszy od mojego ?? - oburzył się Goldstein - przecież były identyczne...
- No wiesz !!?? - powiedział jeszcze bardziej oburzony Birnbaum - przecież ja szyję ubranka dla psów.
- Zeszły tydzień był najgorszym tygodniem w moim życiu...
- Co się stało ?? - pyta Birnbaum
- Pojechałem z żoną na wakacje na Florydę, padało przez 7 dni i nocy, więc moja żona spędzała czas na zakupach, wydała kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Gdy wróciłem do Nowego Jorku okazało się, że ta świnia, mój przyrodni brat - księgowy - wykiwał mnie na milion dolarów, a na koniec, gdy w poniedziałek przyszedłem rano do pracy zobaczyłem jak mój rodzony syn, na moim własnym biurku dyma moją najlepszą modelkę...
- I ty myślisz, że miałeś zły tydzień ?? - odpowiada Birnbaum - mój był dużo gorszy...Pojechałem z żoną na wakacje na Florydę, padało przez 7 dni i nocy, więc moja żona spędzała czas na zakupach, wydała kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Gdy wróciłem do Nowego Jorku okazało się, że ta świnia, mój kuzyn - księgowy - wykiwał mnie na milion dolarów, a na koniec, gdy w poniedziałek przyszedłem rano do pracy zobaczyłem jak mój rodzony syn, na moim własnym biurku dyma moją najlepszą modelkę...
- Jak możesz mówić, że twój tydzień był gorszy od mojego ?? - oburzył się Goldstein - przecież były identyczne...
- No wiesz !!?? - powiedział jeszcze bardziej oburzony Birnbaum - przecież ja szyję ubranka dla psów.
#6111
Dawno dawno temu zszedł Pan Bóg na spacer po pustyni i trafił do jakiegoś miasta. Podszedł do mieszkańców i zaproponował
- Mam dla was przykazanie
- A jakie?
- Nie zabijaj.
- No coś ty! My Hetyci żyjemy z wojen. Potrafimy tylko wytapiać żelazo i walczyć. Bez zabijania nasz naród zginie.
Poszedł Bóg dalej i trafił do następnego miasta.
- Mam dla was przykazanie - rzekł do mieszkańców
- A jakie?
- Nie cudzołóż.
- To chyba jakieś żarty. W naszej świątyni są najlepsze ladacznice. Wszystkie nacje przyjeżdżają do nas się zabawić. Bez cudzołóstwa pomrzemy w nędzy.
W trzecim mieście Bóg spróbował jeszcze inaczej
- Mam dla was przykazanie - nie kradnij.
- To jak mamy żyć - nie da się handlować z Syryjczykami nie kradnąc.
Nieco przybity Pan Bóg wrócił na pustynie. Jacyś barbarzyńcy paśli tam swoje stada. Zrezygnowany Bóg spytał
- Chcecie mieć jakieś przykazania?
- A za wiele???
- Za darmo.
- A to byśmy z dziesięć wzieli.
- Mam dla was przykazanie
- A jakie?
- Nie zabijaj.
- No coś ty! My Hetyci żyjemy z wojen. Potrafimy tylko wytapiać żelazo i walczyć. Bez zabijania nasz naród zginie.
Poszedł Bóg dalej i trafił do następnego miasta.
- Mam dla was przykazanie - rzekł do mieszkańców
- A jakie?
- Nie cudzołóż.
- To chyba jakieś żarty. W naszej świątyni są najlepsze ladacznice. Wszystkie nacje przyjeżdżają do nas się zabawić. Bez cudzołóstwa pomrzemy w nędzy.
W trzecim mieście Bóg spróbował jeszcze inaczej
- Mam dla was przykazanie - nie kradnij.
- To jak mamy żyć - nie da się handlować z Syryjczykami nie kradnąc.
Nieco przybity Pan Bóg wrócił na pustynie. Jacyś barbarzyńcy paśli tam swoje stada. Zrezygnowany Bóg spytał
- Chcecie mieć jakieś przykazania?
- A za wiele???
- Za darmo.
- A to byśmy z dziesięć wzieli.
#6110
Przychodzi biedniejszy żyd do bogatej synagogi. Od progu wita go głos pilnującego wejścia :
- Pan nie możesz wejść do synagogi.
- Dlaczego?
- Bo pan nie dałeś na budowe naszej świątyni
- Ale ja mam interes do Goldberga.
- Już ja was znam, Ty nie masz interes do Goldberga ty byś pomodlić się tu chciał .
- Pan nie możesz wejść do synagogi.
- Dlaczego?
- Bo pan nie dałeś na budowe naszej świątyni
- Ale ja mam interes do Goldberga.
- Już ja was znam, Ty nie masz interes do Goldberga ty byś pomodlić się tu chciał .
#6109
- Icek, ty możesz mnie pożyczyć 100 zł?
- Życzę ci 100 zł.
- Życzę ci 100 zł.
Kategorie
- Adam i Ewa
- Alkohol
- Apteka
- Baca
- Banki
- Blondynki
- Caryca Katarzyna
- Cyrk
- Czapajew
- Ekologia
- Eskimosi
- Film, teatr, aktorzy
- Frankenstein
- Fraszki
- Głupie
- Graffiti
- Historyczne
- Hrabia
- Humor z zeszytów
- Instrukcje obsługi
- Jaskiniowcy
- Kelnerzy i restauracje
- Komentarze sportowe
- Komputerowe
- Kubica
- Lekarze
- Linie lotnicze
- Listy i podania
- Małżeństwo
- Mężczyźni
- Myśliwi i polowanie
- Napisy na zderzakach
- O Adamie Małyszu
- O Anemikach
- O Blondynkach
- O fryzjerach
- O Góralach
- O Jasiu
- O Kobietach
- O Księżycach
- O Małżeństwie
- O Polaku Niemcu i Rusaku
- O Prawnikach
- O Sekretarkach
- O Szefie
- Ogłoszenia parafialne
- Poczta
- Policja i złodzieje
- Powypadkowe
- Prawnicy
- Prima Aprilis
- Przychodzi baba...
- Ptasia grypa
- Randki
- Rolnicy
- Rymy i wierszyki
- Sekretarki
- Sennik
- Sport
- Stirlitz
- Studenci i studia
- Szkoci
- Szmonces
- Śmieszne smsy
- Święty Mikołaj
- Transportowe
- Urzędnicy i urzędy
- Wędkarze
- Wielkanoc
- Więźniowie i klawisze
- Wulgaryzmy
- Zagadki
- Zajączek
- Złota rybka
- Zoo
- ZUS
- Agronom
- Angielski humor
- Baba u Lekarza
- Bajki
- Bin Laden
- Boże Narodzenie i Wigilia
- Chuck Norris
- Cyrk
- Czarny humor
- Erotyczne
- Fąfara
- Fiskus - Urząd Skarbowy
- Frankenstein
- Gajowy
- Gra półsłówek
- Harcerze
- Horoskop
- Humor
- Informatycy
- Internet
- Kącik Belfra
- Kobiety
- Komisja wojskowa
- Kosmici i ufo
- Kubuś Puchatek
- Lepper
- Listonosz
- Lotto
- Matura
- Moherowe berety
- Napisy na murach
- Nauczyciele
- O Alkoholikach i alkoholu
- O Babciach
- O Dziadkach
- O Fryzjerach
- O Jasiu
- O Jskiniowcach
- O Kosmosie
- O Lekarzach
- O Pijakach
- O Policji
- O Sąsiadach
- O Studentach
- Ogłoszenia
- Po angielsku
- Polak, Niemiec i inni
- Polityczne
- Praca
- Prawo jazdy
- PRL
- Psychoanalitycy
- Putin
- Religijne
- Rosjanie
- Sąsiadki
- Seks
- Sherlock Holmes
- Stalin
- Straż pożarna
- Szczyty
- Szkoła
- Śmieszne filmy
- Śmieszne teksty
- Teściowa
- Unia Europejska
- Wąchock
- Wice śląskie
- Wiersze na Walentynki
- Wojsko
- Wykładowcy
- Zagadki matematyczne
- Zima
- Złote myśli
- ZSRR