Dowcipy

Dowcipy - O Prawnikach

Przejdź do strony: < 1 2 >
Włamywacz skarży się koledze:
-Ale miałem pecha. Wczoraj włamałem się do domu prawnika, a on mnie nakrył. Powiedział, żebym zmykał i więcej się nie pokazywał.
-No to jednak miałeś szczęście!
-Szczęście? Policzył sobie 300zł za poradę!
Dwaj kieszonkowcy rozmawiają w celi:
-Widziałeś jaki świetny zegarek miał mój adwokat?
-Jeszcze nie. Pokaż!
Sędzia pyta:
-Zawód oskarżonego?
-Akrobata, Wysoki Sądzie.
-Woźny, proszę pozamykać okna!
Przychodzi facet z aligatorem do baru i pyta:
-Macie tu prawników?
-Mamy.
-To dla mnie proszę piwo, a dla mojego aligatora adwokata.
-Na czym polega problem z żartami o prawnikach?
-Dla prawników nie są one śmieszne, a dla innych ludzi to nie są żarty.
Przejdź do strony: < 1 2 >