Dowcipy

Dowcipy - O Małżeństwie - 4

Przejdź do strony: < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 ... 11 >
Intymny flircik na tapczanie. Nagle dzwoni telefon. Ona podnosi słuchawkę i po chwili wraca na tapczan.
- I kto to dzwonił? - pyta się kochanek.
- Mój mąż.
- I co powiedział?
- Powiedział, że przyjdzie później, bo właśnie gra z tobą w brydża.
Rozmawiają dwie blondynki:
- Wczoraj spałam z zapaśnikiem.
- I jak było?
- Czułam się, jakby mnie przygniatała duża szafa z małym kluczykiem...
Mąż ma ochotę napić się wódki. Idzie do lodówki, bo wie że tam stoi flaszka. Przyłapała go na tym żona i mówi:
- Zostaw, jak stoi to niech stoi, może ja do kogoś pójdę, albo ktoś do mnie przyjdzie...
Mąż odszedł jak niepyszny. W nocy żona ma ochotę na kochanie się, a on do niej:
- Zostaw, jak stoi to niech stoi, może ja do kogoś pójdę, albo ktoś do mnie przyjdzie...
Rozmawiają dwie przyjaciółki:
- Czy miałaś kiedyś taką wpadkę, aby mąż przyłapał cię w łóżku z obcym mężczyzną?- Nigdy, to byli zawsze jego znajomi.
Kowalska starannie obejrzała marynarkę męża i nie znalazła na niej nawet śladu damskiego włosa:
- No tak - krzyknęła - to już nawet łysym kobietom nie dajesz spokoju!
Przejdź do strony: < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 ... 11 >