Dowcipy

Dowcipy - O Góralach

Przejdź do strony: < 1 2 3 4 5 >
Siedzi baca nad strumieniem i całuje się po prawej ręce. Przechodzący turysta zaciekawiony pyta:
- Baco co wy robicie, co to ma być?
Baca na to ze stoickim spokojem:
- Gro wstępno.
Idzie turysta i na szlaku spotkał swojego kolegę.
Na widok kolegi uderzającego się w głowę kamieniem, pyta.
-Co robisz?
-Narkotyzuję się.
Turysta idzie dalej, patrzy a tam kolejny kolega, który uderza się w głowę dwoma kamieniami.
Co robisz? -pyta
-Narkotyzuje się.
Idzie dalej, patrzy a tam baca siedzi na stosie kamieni.
-Cóż baco robisz? -zapytał turysta.
-Sprzedaję narkotyki.
Góry. Pada deszcz. Przechodz&#177;cy turysta mówi do Bacy:
- Baco dach wam przecieka.
- Wim.
- A nie naprawicie?
- Nie bo podo.
- A czemu nie naprawicie jak nie pada?
- Bo nie wim gdzie przecieka.
Idzie przechodzien i widzi Bace stojącego na chodniku pijanego jak bela i pyta:
- Baco co robicie ?
- Wachom sie
- Co ?
- Wczoraj bylem na weselu, i jak wróciłem to żona była pobita, córka w cięzkim stanie w szpitalu, a syn miał połamane rece i nogi. I wachom sie czy nie isc na poprawiny.
Siedzi baca nad rzeką i się onanizuje.
Przechodzący turysta pyta go:
- Baco, a co wy robicie ?
- Jak to co!, Dzieci wysyłom nad morze...
Przejdź do strony: < 1 2 3 4 5 >